Współczesne rozumienie polityki ulega radykalnemu przeobrażeniu, wychodząc daleko poza mury parlamentu i partyjne spory. Dr hab. Kamil Minkner, prof. UO, w swoim wystąpieniu zatytułowanym „O fenomenie polityczności. O zjawiskach (pozornie) niepolitycznych”, stawia tezę: żyjemy w rzeczywistości, która jest „przesiąknięta” politycznością, nawet tam, gdzie najmniej się jej spodziewamy – w sztuce, technologii, sferze prywatnej, czy wręcz intymnej.
Polityczność to nie tylko polityka. Głównym przesłaniem prof. Minknera jest rozróżnienie między „polityką” (rozumianą często pejoratywnie jako merytorycznie puste gry partyjne) a głębszym sensem „polityczności”. Polityczność dotyczy konstrukcji ładu społecznego, w który wpisane są fundamentalne konflikty, napięcia i kontrowersje. Zdaniem badacza, ład społeczny nie jest dany raz na zawsze, lecz stanowi przedmiot ciągłej negocjacji i walki o to, jak ma wyglądać nasza rzeczywistość.
Prof. Minkner podkreśla, że kluczową stawką władzy jest dziś kontrola nad dyskursem i znaczeniami. To w sferze symbolicznej rozstrzyga się, co uznamy za „rację stanu”, jak zdefiniujemy „bezpieczeństwo” czy jakie wartości przypiszemy ludzkiemu życiu. Z jednej strony, “twarde” zasoby polityczne są symbolicznie zapośredniczane; z drugiej sama przestrzeń symboliczności jest stawką w walce politycznej. Prywatność i intymność również „kipią politycznością”, będąc miejscem, gdzie odzwierciedlają się i rodzą konflikty znane z przestrzeni publicznej.
fot. B. Laitl, J. Prokop, K. Przybyła

















